niedziela





a w oczach lęk-
a oczy mówią mi-
bardzo chcę stąd wyjść,
przepraszam, gniewasz się . . .
a ja:
nie gniewam się,
po prostu wiem
...

Oddalasz się . A.Osiecka.

7 komentarzy:

  1. A ja dostałam wymarzone "Listy na wyczerpanym papierze" i jak zobaczyłam, że napisałaś fragment Osieckiej, otworzyłam je i niemal od razu mi się otworzyło na stronie z tymże tekstem. Kocham Osiecką z całego serca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię kreślić we wszystkich książkach, w których jest co kreślić. A jak są pożyczone to chociaż na chwilkę, żeby sobie potem przepisać.

    A moja Osieckomania się zaczęła w chwili, gdy wymyśliłam sobie, że wezmę jej twórczość na tapetę jako temat maturalny (nie wiem czy już Ci tego nie pisałam, jeśli tak - wybacz, bo ja mogę o tym gadać/pisać w kółko). Wcześniej znałam tych kilka piosenek, które zaśpiewała Nosowska, a że mi się podobało, uznałam, że to będzie temat wdzięczny. No i nie pomyliłam się. Piękna jest książka-wywiad o Osieckiej "Rozmowy w tańcu". Muszę też ją sobie kiedyś sprawić. I bardzo mi się podoba sposób w jaki ubierała różne rzeczy w słowa, aczkolwiek nie podoba mi się jej życiowa postawa. To że się samą jakby oszukiwała. Nie potrafiła być szczęśliwa. To mnie trochę boli, bo to cudowna kobieta była.

    OdpowiedzUsuń
  3. No, ja ją jak najbardziej rozumiem, bo mam niestety podobne tendencje. Tzn. nie jeśli chodzi o żonatych, ale pakuję się w różne poplątane sytuacje, jak to Osiecka ujęła: "od tego serce mi posiwiało." :D Ale mam jakieś takie przekonanie, że inaczej będzie nudno i w gruncie rzeczy lubię jak jest taki bałagan. I chyba nie do końca uciekała, bo jednak przecież nie uciekła np. od tego bardzo emocjonalnego związku z Przyborą. Myślę, że po prostu taka dusza artystyczna nie mogła trwać w spoczynku.

    Łudzę się, że są tacy ludzie. Cichutko gdzieś czekają aż ich ktoś odkryje.
    Marzę, żeby z kimś tak kiedyś listy popisać... Nawet tak normalnie, niekoniecznie zaraz z wielkiego uczucia. Ale dziś to chyba właśnie jest takie przekonanie, że listy damsko-męskie mogą tylko wymieniać zakochani. I że to jest zaraz jakaś wielka deklaracja. Dlatego nie doczekuję się na takie. Piszę więc sama sobie i sama sobie odpisuję w imieniu drugiej osoby.

    OdpowiedzUsuń
  4. ale mi się skasowało przez przypadek, jak będzie mi się chciało to je wstawię jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
  5. no spoko, ale co z modelką ?

    OdpowiedzUsuń
  6. kogoś mam,ale nie wiem czy to wypali.

    OdpowiedzUsuń