piątek

A zmierzch to straszna i ważna pora dnia.
Wszystko przygasa i zachodzi na siebie. Po korytarzu
przechadza się aksamitnymi kroczkami rudy kot
i czasem muszę krzyczeć.
Bułhakow. Czerwona korona.



środa

wtorek

miałem odwagę nie oszaleć od tego wszystkiego, co w tej mojej
zbyt głośnej samotności widziałem
i ciałem oraz duszą osobiście zaznałem
i przeżyłem..
Hrabal.Zbyt głośna samotność.