wtorek





moje ręce
przytulą cię
okrytego
kurzem dróg których nie przeszedłeś
...

i ulice wszechświatów
po których idziesz lekko
moje nogi przed tobą
Poprzez uśmiech.Halina Poświatowska


+chyba zacznę robić zdjęcia telefonem.


Świadoma wariacja daje w efekcie różnorodność. Rzecz jasna, następuje osłabienie jednostki, ale dzięki kontrastowi jest to niewidoczne. Słabe światło staje się silnym blaskiem za sprawą ostrych cieni.
Główny wątek dekadencji. Remarque.

niedziela

aż dziwne, że po tylu dniach słoty 
zrobiło się nagle sucho i słonecznie. 
Wiatr podnosił z ziemi opadłe liście, 
umierała jesień...
Hłasko.Sonata Marymoncka